środa, 26 października 2016

EuroBowl 2016

22-23 Października odbyły się jedenaste drużynowe mistrzostwa Europy w Blood Bowl.
Tym razem gospodarzami imprezy byli Szwedzi. Po raz pierwszy w historii Polska wystawiła swoją reprezentacje a ja miałem zaszczyt być w jej składzie.



Zasady mistrzostw i wyniki są na oficjalnej stronie eurobowl.eu


 W skład Polskiej reprezentacji wchodzili:

1. Sir Mewash (Kapitan) Chaos Dwarves
2. Warrior Norse
3. Leon Amazon
4. Reszka Undead
5. Domingo Lizardman
6. Slimak Wood Elves
7. Juniooor Dwarves
8. Shawass Orcs

Reprezentacja Polski plus cheerleaderka :)


Drużyn narodowych było 15 plus szesnasta drużyna "najemników" do zapewnienia parzystości.

Połamane ręce i nogi nie przeszkodziły w udziale w turnieju.


Ostateczna klasyfikacja wyglądała następująco:


Polska zajęła 13 miejsce, co jak na debiut (nie tylko na mistrzostwach, ale w ogóle na dużej imprezie międzynarodowej) jest dobrym wynikiem. "Małym" sukcesem naszej reprezentacji była największa liczba zadanych kontuzji ;)

Polska vs Norwegia




Zainteresowanych konkretnymi relacjami z turnieju odsyłam do naszego FORUM 

poniedziałek, 16 maja 2016

Nowy Blood Bowl na horyzoncie

W zeszły weekend odbył się Warhammer Fest, na którym Andy Hoare (naczelnik Wydziału Specialist Game)  i James Hewitt (gość odpowiedzialny za Blood Bowl) prezentowali nowy zestaw startowy. Poniżej przedstawiam najważniejsze informacje jakich udzielali odwiedzającym.

- Blood Bowl ukaże się najpóźniej w pierwszym kwartale 2017, choć bardziej prawdopodobne, że pod koniec 2016.

- Pudełko będzie zawierać plastikowe zespoły orków i ludzi (po 12 zawodników), zasady podstawowe, dwustronne boisko (jedno orkowe, drugie ludzkie), 2 dwustronne dogouty, 2 zestawy kości jeden niebieski i jeden zielony (3x kości bloku, 2x k6, 1x k8 i 1x k16), 4 karty Star Playerów (Griff, Zug, Varag & Morg), markery przerzutów, wyniku itp oraz wszelkie potrzebne do gry wzorniki (rzutu, scatter i throw in)

nowy zestaw startowy.


- Podstawowe zasady będą te same co w CRP (Competition Rules Pack), nie będzie żadnych zmian.
 
- Zasady ligowe pojawią się w dodatku Death Zone, który wydany będzie w tym samym czasie co zestaw startowy. Dodatek ten będzie zawierać pełne zasady do 7 zespołów. Pojawią się też 4 zespoły w plastiku: Nurgle, Dwarf, Skaven i Elf (Pro) i zasady dla 20 Star Playerów.

- Zasady ligowe są takie same jak CRP, jednakże zostaną dodane dodatkowe materiały . Niektóre z nich zostały napisane przez Jervisa kilka lat temu, niektóre są nowe. Chodzi o to, aby dodać więcej narracji i więcej zabawy do lig.
 
- W planach są inne dodatki. Pojawią się w nich zasady do następnych Star Playerów (starych i całkiem nowych) oraz wszystkich pozostałych drużyn z CRP (tym razem już w żywicy). Tempo, w jakim nowe dodatki będą się pojawiały, zależy od sprzedaży i  harmonogramu wydań rzeczy do AOS i Wh40k.

- Nie ma co liczyć na wydanie drużyn znanych tylko z gry komputerowej Cyanide.
 
- Do zespołów z plastiku, będą też figurki z żywicy (np. Big Guy)  

- Star Playerzy będą z żywicy.

- Niektóre zespoły z plastiku otrzymają zestawy do konwersji z żywicy.

- Boisko będzie mieć pola o boku 32 mm ( a nie
29mm jak obecnie) , liczba pól pozostaje bez zmian. Całkowita długość boiska będzie ok. 8 cm dłuższa niż obecnie.

- Nowe figurki są trochę większe od tych z poprzednich edycji. Ludzie są mniej więcej wielkości gwardzistów z Wh40k a Orkowie tacy sami jak w WFB czy Wh40k. 
  
- Figurki są na podstawkach 32mm. Podstawki zawierają otwory na piłkę (taką specjalną z pinem). W zestawie startowym jest wiele różnych piłek, ze specjalnymi zasadami (np. jest piłka zrobiona ze squiga )
   

- "fluff" Blood Bowla pozstaje bez zmian. AoS nie ma żadnego wpływu na świat.

- Planowo pojawią się nowe boiska, tak aby każda rasa miała swoje.
   
 
- Być może pojawią się nowe zasady ligowe do DungeonBowl.

- Dział Specialist Games
planuje wspierać społeczność graczy.

- Na razie brak informacji o cenach, ale zapowiedziano, że zestaw startowy będzie znacznie tańszy niż inne niedawne wydania.


Dużo więcej ciekawych zdjęć znajdziecie na blogu recalcitrantdaze oraz tu
 

poniedziałek, 25 kwietnia 2016

23-24 kwietnia odbyły się w Warszawie pierwsze Otwarte Mistrzostwa Polski w Blood Bowl
 "Polish Open '16". 


Dwudziestu graczy z całej Polski walczyło o tytuł mistrza. Jest to nasz nowy rekord frekwencji (poprzedni to 15 graczy).
Graliśmy na zasadach zbliżonych do tegorocznych mistrzostw Eurobowl, które odbędą się w październiku w Szwecji. Zamierzamy wziąć udział w tych zawodach i prowadzimy wewnętrzne eliminacje do kadry narodowej.

było o co walczyć.
Firma Werewoolf Miniatures przygotowała specjalnie dla nas statuetki dla trzech najlepszych graczy.
Oprócz tego, uczestnicy mistrzostw mogli dostać wyróżnienia w kategoriach: Najwięcej zdobytych przyłożeń, najwięcej zadanych kontuzji, Stunty Cup (niestety nie było żadnych drużyn "stunty") czy nagrodę za... ostatnie miejsce. Były również nagrody niespodzianki za pomniejsze osiągnięcia:

1. YOLO - pierwszy na turnieju sprint "1" przerzucone na "1".
2. Gamoń - pierwsza zadana kontuzja samemu sobie (czyli dostanie kontuzji w swojej turze, niezależnie czy wskutek bloku na przeciwniku, czy dodgowania czy oblanego GFI)
3. Wieczny odpoczynek - pierwszy zgon (dla gracza martwego zawodnika).
4. Sędzia DREED - pierwsze wykluczenie przez arbitra z innego powodu, niż sekretna broń (chyba że z powodu nieprzyjętej łapówki na sekretną broń).
5. Impossible is nothing - pierwsze powalenie przeciwnika (bez straty tury i bez umiejętności zapasy) podczas rzutu na 2 kościach przeciw.
6. Big guy - pierwsze posiadanie piłki przez zawodnika klasy Big guy.

Oprócz nagród, na każdego gracza czekały takie karty-ściągawki.


od lewej: Reszka i Leon grają mecz finałowy.
W dwa dni każdy uczestnik rozegrał po pięć meczy. Najlepszym trenerem okazał się Leon z Warszawy (dawny zawodnik futbolu amerykańskiego, aktualnie sędzia) z bilansem 4 zwycięstw i jednym remisem. Ostatni mecz grał z Reszką (mecz ten został nagrany i będzie umieszczony w internecie) i dzięki wygranej 2:1 zapewnił sobie pierwsze miejsce i tytuł Mistrza Polski.




Kilka fotek:


jedyne na turnieju Khemri.
jedna z trzech drużyn Norsów.

Zestawienie końcowe:


1.             Leon (Amazon)
2.             Reszka (Undead)
3.             Elfic (Necromantic)
4.             Sir Mewash (Chaos Dwarf)
5.             Jakubek (Skaven)
6.             Crazy_Cow (Skaven)
7.             Warrior (Norse)
8.             Elkołak (Khemri)
9.             Domingo (Lizardmen)
10.           Slimaq (Wood Elf)
11.           NairoD  (Dark Elf)
12.           Kotlet (Necromantic)
13.           Micanser (Skaven)
14.           Draco (Orc)
15.           Niko  (Norse)
16.           Shawass (Orc)
17.           Kruks (High Elf)
18.           Unicorn (Norse)
19.           Rotti (High Elf)
20.           Tommy (Undead)



Minął równo rok od naszego pierwszego turnieju w Warszawie. Przez ten czas zorganizowaliśmy wspólnie kilka turniejów w stolicy i w Rzeszowie. Do tego zaliczyliśmy nasz pierwszy turniej wyjazdowy (Budapeszt) a niedługo będzie drugi. Wybieramy się też, na wspomniane już wcześniej, Drużynowe Mistrzostwa Europy. Społeczność Blood Bowl w Polsce powoli się rozwija, co mnie osobiście bardzo cieszy i napawa optymizmem.

środa, 27 stycznia 2016

Blood Bowl - informacje dla początkujących.

Ostatnio coraz więcej osób zagaduje mnie o Blood Bowl. Chcieliby zacząć grać ale nie wiedzą skąd wziąć zasady, figurki itd.
Games Workshop nie wydaje już figurek ani starterów dlatego trzeba sobie radzić inaczej.
Postanowiłem napisać krótki artykuł z najważniejszymi informacjami dla początkujących trenerów.

1. Zasady

Aktualne zasady Blood Bowl to 6 edycja Living Rulebook. Jak to z living rulebookami bywa, są dostępne w internecie.

Blood Bowl LRB6

Do poznania zasad wystarczy Blood Bowl Competition Rules. Jest to wyciąg z rulebooka, zawierający wszystkie zasady potrzebne do gry. Te 54 strony w zupełności wystarczą do gry.
Chyba, że lubisz poznawać historię, opisy świata itp. to wtedy zajrzyj do living rulebooka.

Trwają pracę na tłumaczeniem Competition Rules na język polski. Jak tylko będą dostępne, to je tu zamieszczę.


2. Figurki

Jak już pisałem GW nie produkuje już figurek do tego systemu (od tego roku ma to się podobno zmienić, ale o tym innym razem). Stare modele trzeba więc kupować "z drugiej ręki" (Allegro, Ebay), co niestety często wychodzi dość drogo...

Przykład figurki nie z GW.
Alternatywą są figurki konwertowane z innym systemów (przede wszystkim z Warhammer Fantasy Battle - w Blood Bowl występują te same rasy) lub zakup drużyn innych firm.
Jest naprawdę dużo małych firm, które produkują figurki do szeroko pojętych systemów "Fantasy Football".
Polecam hiszpański sklep internetowy www.comixininos.com
Jest tu spory wybór figurek, kości, boisk i innych przydatnych do gry rzeczy.
Choć osobiście nic tam nie kupowałem, to wiem, że kilku Polaków zamawiało u nich swoje drużyny.



3. Kości

Oprócz standardowych kości k6 i k8, do Blood Bowl potrzebne są też tzw. "block dice".  Takie kości można kupić w wyżej wymienionym sklepie, lub dostać je po zapisaniu się do NAFu (czym jest NAF opisuję tutaj). Można też kupić "gładkie" kości i wygrawerować laserowo potrzebne symbole.

Oryginalne kości block dice.
 

4. Boisko

Takie cuda ludzie budują.
Do gry w Blood Bowl potrzebne jest boisko. Podobnie jak w przypadku figurek, można upolować na aukcjach oryginalną planszę, lub kupić gotowe boisko innej firmy.
Jak się ma choć odrobinę zdolności manualnych można też samemu zrobić boisko i dogouty. W internecie jest całkiem sporo takich rozwiązań. Wystarczy poszukać i znaleźć coś dla siebie.

Ciekawą i sporo "prostszą" alternatywą są gotowe boiska do wydruku. Warszawska Federacja Blood Bowl na potrzeby turniejowe drukowała boiska wzięte stąd: Sir Skofis's Workshop


5. Przeciwnicy

Jedyne czego nie można kupić :)
Jeśli nie masz z kim grać w Blood Bowl, to zapraszamy do udziału w naszych turniejach.
Scena turniejowa w Polsce dopiero się rozwija ale mamy już dwa silne ośrodki w WarszawieRzeszowie. Polecam też nasze forum blood-bowl.cba.pl 




To chyba wszystkie najważniejsze informacje. Jeśli masz jakieś pytania/wątpliwości to zapraszam do komentowania. Na pewno odpowiem.

czwartek, 17 września 2015

Słów kilka o NAF

NAF (Nuffle Amorical Football) jest międzynarodową organizacją, która:

- wspiera i reklamuje sankcjonowane przez nią turnieje figurkowego Blood Bowla na całym świecie
- zapewnia graczom dostęp do informacji o tym ilu graczy zarejestrowało się w danym kraju
- wraz z twórcą gry trzymają piecze nad zasadami BB
- udostępnia przydatne do prowadzenia własnych lig programy i arkusze
- organizuje i reklamuje eventy i turnieje na całym świecie


Turnieje organizowane przez NAF to nie byle co, np. tegoroczne Drużynowe Mistrzostwa Świata w Blood Bowl zgromadzą przeszło 900(!) graczy z całego świata.

Od niedawna NAF organizuje również turnieje na internetowej platformie FUMBBL

Dodatkowo każdy gracz zarejestorwany w NAFie otrzymuje również mały bonus wraz z każdą coroczną (nie przymusową, poza pierwszą) opłatą członkostwa w wysokości 10$*. Bonusy są różne, od kości blokowania po markery FAME.

przykładowy bonus/gift - 2k6 i marker FAME.


Długo już "siedzę" w różnych systemach gier bitewnych, ale czegoś takiego nie widziałem nigdzie indziej. Jedna organizacja zrzeszająca graczy z całego świata, koordynująca turnieje od małych imprez "w ogródku" (widziałem taki turniej - Blood Bowl, grill i piwko) po duże tzw. Major Tournaments. Czegoś takiego nie widziałem w żadnym innym systemie. 

A to wszystko w sytuacji gdzie Blood Bowl od lat nie jest w żaden sposób wspierany przez Genialnego Wydawcę!


Niedawno nawiązaliśmy współpracę z NAFem a ja zostałem Narodowym Koordynatorem Turniejów w Polsce. Dzięki temu organizowane przez nas imprezy (zarówno Warszawskie jak i te w Rzeszowie) będą pojawiały się w rankingach NAFu.  Kolejnym plusem tego jest możliwość zapisywania (lub przedłużania członkostwa) bezpośrednio u mnie.

Także jeśli jesteś zainteresowany członkostwem lub masz jakieś pytania odnośnie NAFu - wal do mnie ;)



* zapisując się u mnie, opłata wynosi 5$ plus ewentualny koszt wysyłki giftu. 

poniedziałek, 24 sierpnia 2015

War Saw Cup 2015 - turniej Blood Bowl

22-23 sierpnia odbył się w Warszawie kolejny turniej Blood Bowl. Tym razem frekwencja wynosiła 12 graczy, w tym jeden gość z zagranicy (tym razem odwiedził nas Dan ze Szwecji).
Zasady turnieju były takie same jak poprzednio. Nowością był tylko dodatkowy punkt za pomalowaną drużynę.

Ostateczna klasyfikacja:

1 Reszka 
2 Dan
3 Mewash
4 Elkołak
5 Marco
6 NairoD
7 Micanser
8 Ninjaska
9 Domingo
10 Kotlet
11 Shawass
12 Juniooor


Na turniej wybrałem się z moją najnowszą drużyną - Jaszczuroludźmi.
Moje statystki to 1/2/2 co dało mi dziewiątą pozycję.

 War Saw Cup był pierwszym turniejem w Polsce sankcjonowanym przez międzynarodową organizację zrzeszającą graczy Blood Bowl - NAF. O NAFie napiszę trochę więcej w oddzielnym poście (mam nadzieję, że niedługo).



Następny warszawski turniej odbędzie się w Listopadzie. Serdecznie polecam!

   
Finałowy mecz nieumarłych Reszki z krasnoludami chaosu Mewasha.
 

poniedziałek, 1 czerwca 2015

"Ryby... i inne zjawiska pogodowe!" – relacja z turnieju Mordheim.



 31 Maja odbył się w Warszawie turniej Mordheim "Ryby... i inne zjawiska pogodowe!". 

Organizatorami imprezy był klub Dębowa Tarcza, który od lat prężnie działa w „mieście potępionych”. Byłem kiedyś członkiem tego zaszczytnego klubu (w czasach kiedy powstawał) ale później nasze drogi się rozeszły. Nigdy jednak nie zrezygnowałem z Mordheim i gdy tylko nadarzyła się okazja, postanowiłem odwiedzić starych znajomych.

Na turniej wybrałem się z moją bandą Orków i Goblinów. Wystawiłem standardową dla mnie rozpiskę, którą grywam w kampaniach z Gamoniami.

Boss – miecz i topór
Shaman – miecz
Big Un – topór i maczuga
Big Un – maczuga i topór
2x Goblin – krótki łuk
Goblin – maczuga
Troll

Rating 115 koszt: 499

Czy to dobra rozpiska? Pewnie nie. Tym bardziej na turniej, ale nie miałem czasu na testowanie czegoś innego. Plusem tej rozpiski jest to, że Troll nigdy nie ginie „na amen”, więc spokojnie można go pchać w najgorszy kocioł. 2 łuki na goblinach to raczej taki straszak niż realne zagrożenie a trzeci goblin to mięso armatnie a nie wojownik …



W każdym razie przybyłem na turniej z nastawieniem na dobrą zabawę i walkę o przedostatnie miejsce ;)

Spróbuję zrelacjonować teraz przebieg turnieju. Ostrzegam: będę mówił z głowy, czyli z niczego i mogę nie wszystko dobrze pamiętać.

1 Bitwa z Bestiami Bartka.

Dzień przed turniejem patrzyłem na zgłoszenia (rasy i ratingi) i pomyślałem sobie: „ Obym nie trafił na te bestie z podobnym do mnie ratingiem bo na pewno przegram …” Oczywiście wykrakałem … Przeciwnik miał watahę (dosłownie) bestii: Komplet 5 herosów, 2 gory, 2 ungory i 4 psy… 13 bestii przeciw moim 8.  Ustawienie i scenariusz był na moją korzyść. 5 znaczników wyrdstona było zdecydowanie bliżej mnie a wydarzeniem losowym był tytułowy deszcz ryb. Ryby spadały z nieba i mogły zrobić każdej postaci coś przykrego np. jeden z psów został zagryziony przez szczupaka ! Były też smaczne rybki, które bustowały postacie.  Nie ma co się rozpisywać: gra wyglądała tak, że przez pierwsze tury zbierałem rozrzucony wyrdstone a potem przyjąłem na siebie szarżę rozbestwionych bestii. Bartek stłukł mnie z łatwością i po śmierci szamana, goblinów i big una poddałem się. Jakieś tam punkciki dostałem, za zebrane wyrdstony, kasy zarobiłem całkiem sporo dzięki złapanym rybom ale musiałem ją wydać na odkupienie Szamana … 

2 Bitwa z Siostrami Sigmara Skavenblight.

Wylądowałem na ostatnim stole (jeszcze długo miałem go okupować ) i miałem zagrać z najładniejszą bandą na turnieju. Skavenblight wystawiała sporo siostrzyczek (nie pamiętam ile) i ogra najemnika. Scenariusz polegał na okupowaniu 5ciu domków do ósmej tury. Wydarzeniem „turniejowym” była powódź. Z każdą turą poziom wody się podnosił, kto stał na ziemi w 8 turze ten utonął.  Plan był prosty: zagrać asekuracyjnie na wynik około remisowy. Nie miałem co się pchać do walki skoro scenariusz niejako wymagał wspinanie się na piętra a podnosząca się woda ograniczała ruch. Zająłem więc 2 domki ze schodami (bo gdzie indziej wlazłby Troll??) i ruszyłem przyblokować jeden z dwóch domków Skavenblight.
„Piąty” domek, który teoretycznie decydował o wyniku bitwy, był bez schodów czy drabiny i nikt go nie zajął. Udało mi się przyblokować jeden domek siostrom (choć nie było łatwo – straciłem po drodze Szamana(!) i goblina) natomiast Skavenblight wbiła się po kładce na jeden z moich domków. Remis (mieliśmy oboje po jednym domku) z przewagą dla Skavenblight za zabitych zielonoskórych. Ciekawostka: chyba wszystkie straty, poza goblinem zabitym przez ogra, zadały mi proce trafiając krytykami …


3 Bitwa z Marienburgiem Nahara.

W poprzedniej bitwie zarobiłem grosze. Dokupiłem trochę sprzętu, nająłem orka zamiast goblinów i tyle. Z dobrych wieści to mój Big Un, któremu kupiłem wcześniej kusze dostał skilla „Quick Shot”. Naprzeciw mnie miałem hordę portowych oprychów. 16 marienburgczyków (3 kusze, dwa garłacze multum pałek i sztyletów) pod wodzą weterana potyczek w Mordheim Nahara. Na szczęście scenariusz, który mieliśmy do rozegrania to zwykła sieczka do wybicia. Dzięki temu mogłem spokojnie schować się na parterze jednego z domków (znowu ostatni stół) i czekać na dzielnych marynarzy. O dziwo jak doszło do walki szło mi całkiem nieźle. Troll zarzygał czarnoksiężnika, kilku oprychów powalili moi orkowie. Niestety przewaga liczebna przeciwnika  ostatecznie przeważyła szale zwycięstwa. Nie pomogły nawet szalone szarże Nahara z drugiego piętra na moich orków (obie nie udane, w tym jedna zakończona zgonem). Przegrałem chyba do zera, ponieważ punktowani byli tylko zabici bohaterowie a ja zabiłem stronników i najemnika.  
  
4 Bitwa z Karnawałem Chaosu Aniollecha

Cóż mogę napisać o tej bitwie? Jeśli ja narzekałem na straty (praktycznie co bitwa musiałem kogoś odkupywać) to nie wiem co bym mówił na miejsciu Aniollecha … Do bitwy przeciw mnie wystawił tylko dwóch Tainted One, wóz i dwa przesłodkie nurgliny … Scenariusz polegał na wyławianiu wyrdstonów z zamarzniętego jeziora. Wyłowiłem jeden kawałek ale jako, że wiązało się to z pewnym ryzykiem, dałem sobie z tym spokój i ruszyłem na wroga.  Walka była zacięta ale krótka. Po dużych stratach Aniollech zamknął teatrzyk i sobie zwiał. Zostawił mi jednak po sobie pamiątkę: zaraził mi dwóch bohaterów (i znowu Szaman) i goblina Zgnilizną Nurgla. Od tej pory musiałem przed bitwą testować Wytrzymałość (przy porażce tracili jeden punkt Wytrzymałości). Pierwsze zwycięstwo dało nadzieję, że jednak nie będę ostatni.

5 Bitwa z Orkami Ulryka.

Kolejny przeciwnik mocno pokiereszowany w poprzednich bitwach. Strat miał tak dużo, że postanowił zresetować bandę. Na ostatnią bitwę turnieju wystawił Bossa, Szamana, Trolla, Pit Fightera i morze orków. Ja trochę odrobiłem dotychczasowe straty i kupiłem kolejnego orka.  Zapowiadał się wyrównany pojedynek (co z tego, że miałem rozwiniętą bandę skoro większość rozwinięć to +1 LD,  +1 I itp.) a o wyniku mógł zadecydować scenariusz. W tej bitwie po drugiej turze z losowej strony nadciągała zabójcza dla wszystkich mgła. Kluczowym w tej bitwie było, by nie iść tą stroną z której mgła zacznie nadciągać ;) Ulryk pechowo wybrał złą stronę i już od drugiej tury mgła deptała mu po piętach. Nie zdana głupota trolla i kilka animozji orków wcale nie pomagała. Gdy doszło do walki na środku stołu, pewne było, że mgła zaraz kogoś dosięgnie. Mgła pochłonęła mojego Big Una z kuszą i orka Ulryka (który przez animozje bił się z Pit Fighterem ) W walce udało mi się zabić jeszcze kilka orków i Ulryk nie zdał Rout Testu (chyba nawet pierwszego).  Druga wygrana, głównie dzięki pechowi przeciwnika.

Ostatecznie zająłem 11 miejsce na 14 uczestników, co jest jak dla mnie dobrym wynikiem.  Biorąc pod uwagę, że grywam w Mordheim „od święta” a zasady turnieju czytałem w drodze na turniej, nie mogłem oczekiwać lepszego rezultatu. Organizacyjnie Dębowa Tarcza jak zwykle nie zawiodła i wszystko było super. Jedyne co pozostawia jakiś tam niesmak to ogólna formuła turniejów Mordheim. Turniej w postaci kampanii, gdzie np. gracz traci pół bandy i potem przez resztę turnieju nie może jej odkupić jest troszkę słabe. Chodzi mi tylko o kwestie „sprawiedliwej” turniejowej rywalizacji. Pewnie jest tak, że wynik pierwszej bitwy ma bardzo duży wpływ na ostateczną klasyfikację. 

Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem są zasady turniejów stosowane w Blood Bowl (który jest dość podobny do Mordheim jeśli chodzi o ligii/kampanie) ale to tylko moje skromne zdanie.