Mordheim to gra z ogromnym nastawieniem na granie kampanijne. Bandy graczy rozwijają się z gry na grę - zdobywają punkty doświadczenia oraz złoto, za które najmują nowych wojowników. Wojownicy mogą też nabawić się kontuzji lub zwyczajnie zginąć. W ten sposób jedne bandy będą stawały się coraz mocniejsze, a innym będzie szło gorzej. Do określenia, która banda w kampanii jest najpotężniejsza służy tzw. "notowanie bandy" (Warband Rating) opisane w podręczniku i wyliczane wg wzoru:
ilość wojowników w bandzie x5 + suma zdobytych punktów doświadczenia. Duże postacie, takie jak ogry czy szczurogry, zwiększają notowanie bandy o 20.
Okazuje się jednak, że czasem bandy, które wygrywają najwięcej swoich gier w kampanii (czyli teoretycznie są najmocniejsze) wcale nie mają najwyższego notowania. Jak w takim razie wyłonić najlepszego gracza?
Można po prostu stosować punktacje za wygrane scenariusze i wg tego prowadzić ranking. Jednak moim zdaniem taki sposób jest zbyt "sportowy" i trochę wypacza idee kampanijnego grania w Mordheim. Bo czy gangi w Mordheim walczą o jakieś tam punkty?
Gdybyśmy chcieli jednak stworzyć ranking, który pomoże nam wskazać zwycięzcę, to ciekawą metodę przedstawiono wiele lat temu w magazynie FANATIC (nr 27) w artykule pt.
Jest to opis pewnej kampanii Mordheim prowadzonej w 2005 roku, gdzieś w Nowym Meksyku. Prowadzący te rozgrywki i zarazem autor artykułu, zaproponował taki system punktacji:
To determine overall ranking of players, we used win/lose record (50%), warband rating (25%), and total enemy models taken out of action (25%). The “total enemy taken out of action” was chosen to encourage action and risk taking through the scenarios.
Czyli stworzył trzy oddzielne rankingi:
- wg liczby zwycięstw podzielonych przez liczbę porażek (W/L rank)
- wg notowania bandy (Rating)
- wg sumy zabitych wrogich modeli (TOA - total enemy taken out of action )
Być może brzmi to trochę skomplikowanie ale wydaje mi się, że jest to metoda warta uwagi. Mamy tutaj "nagradzane" zarówno wygrywanie gier, wysokie notowanie bandy ale również zabijanie modeli przeciwnikom. Czyli zarówno "sportowe" punktowanie za zdobyte wyniki plus elementy bardziej fabularne.
Osobiście bardzo bym chciał zagrać w tak prowadzoną kampanie.