wtorek, 18 lutego 2025

Mordheim - jak prowadzić ranking graczy w kampanii?


         


Mordheim to gra z ogromnym nastawieniem na granie kampanijne. Bandy graczy rozwijają się z gry na grę - zdobywają punkty doświadczenia oraz złoto, za które najmują nowych wojowników. Wojownicy mogą też nabawić się kontuzji lub zwyczajnie zginąć. W ten sposób jedne bandy będą stawały się coraz mocniejsze, a innym będzie szło gorzej. Do określenia, która banda w kampanii jest najpotężniejsza służy tzw. "notowanie bandy" (Warband Rating) opisane w podręczniku i wyliczane wg wzoru: 

ilość wojowników w bandzie x5 + suma zdobytych punktów doświadczenia. Duże postacie, takie jak ogry czy szczurogry, zwiększają notowanie bandy o 20.

Okazuje się jednak, że czasem bandy, które wygrywają najwięcej swoich gier w kampanii (czyli teoretycznie są najmocniejsze) wcale nie mają najwyższego notowania. Jak w takim razie wyłonić najlepszego gracza? 

Można po prostu stosować punktacje za wygrane scenariusze  i wg tego prowadzić ranking. Jednak moim zdaniem taki sposób jest zbyt "sportowy" i trochę wypacza idee kampanijnego grania w Mordheim. Bo czy gangi w Mordheim walczą o jakieś tam punkty?

Gdybyśmy chcieli jednak stworzyć ranking, który pomoże nam wskazać zwycięzcę, to ciekawą metodę przedstawiono wiele lat temu w magazynie FANATIC (nr 27) w artykule pt. 

"Ten Players, One Campaign"

Jest to opis pewnej kampanii Mordheim prowadzonej w 2005 roku, gdzieś w Nowym Meksyku. Prowadzący te rozgrywki i zarazem autor artykułu, zaproponował taki system punktacji:

To determine overall ranking of players, we used win/lose record (50%), warband rating (25%), and total enemy models taken out of action (25%). The “total enemy taken out of action” was chosen to encourage action and risk taking through the scenarios.

 

Czyli stworzył trzy oddzielne rankingi: 

- wg liczby zwycięstw podzielonych przez liczbę porażek (W/L rank)

- wg notowania bandy (Rating)

- wg sumy zabitych wrogich modeli (TOA - total enemy taken out of action )

Następnie zsumował te rankingi z tym, że waga W/L rank to 2,  Rating 1, TOA 1. Czyli mnożymy ranking W/L x2 i dodajemy pozostałe rankingi. Z tego wychodzi ranking ogólny, gdzie gracz z mniejszą liczbą punktów (overall score) jest wyżej w rankingu.
 
Tabela wyglądała tak:



Być może brzmi to trochę skomplikowanie ale wydaje mi się, że jest to metoda warta uwagi. Mamy tutaj "nagradzane" zarówno wygrywanie gier, wysokie notowanie bandy ale również zabijanie modeli przeciwnikom. Czyli zarówno "sportowe" punktowanie za zdobyte wyniki plus elementy bardziej fabularne.

 Osobiście bardzo bym chciał zagrać w tak prowadzoną kampanie.





czwartek, 5 grudnia 2024

BYLELIGA Blood Bowl Sevens - wprowadzenie

    Długo się do tego zbierałem, ale wreszcie postanowiłem wystartować z ligą Blood Bowl Sevens, dedykowaną dla wszystkich chętnych graczy z Warszawy i okolic. Zasady ligi zostały przetestowane w ramach ligi Gamoni i moim zdaniem działa to super. W tak skonstruowanej lidze odnajdą się zarówno ci, którzy mogą i lubią dużo grać, jak i ci, którzy grają rzadko. Poniżej najważniejsze zasady: 
 

- Gramy wg zasad ligowych BB7s zawartych w podręczniku Death Zone. 

- Każdy gracz może zgłosić tylko jedną drużynę w sezonie. 

- Dostępne są inducementy z Death Zone, ale nie gramy na Special Play Cards i Mercenaries. 

- Liga będzie prowadzona na stronie TourPlay.

- Sezon ligi składa się z dwóch faz: kwalifikacyjnej i pucharowej. 

 

Faza Kwalifikacyjna

Faza Kwalifikacyjna trwa 3 miesiące (od 01.01.25 do 31.03.25). W tym czasie gracze dowolnie umawiają się między sobą na mecze. Jednak są dwa ograniczenia: 

- Dwaj ci sami gracze mogą zagrać ze sobą maksymalnie dwa mecze. 

- Żaden gracz nie może zagrać w sezonie więcej niż 16 meczów. 

Gracze umawiają się między sobą na mecze w dowolny sposób i mogą grać gdzie chcą. W fazie kwalifikacyjnej ranking graczy będzie ustalany na podstawie wskaźnika wygranych (winratio) liczonego wg wzoru: 

(ilość wygranych + 0.5 x ilość remisów) / ilość rozegranych gier = wskaźnik wygranych 

 

Przykład: 

Gracz A rozegrał 5 spotkań: trzy wygrał, jeden zremisował i jeden przegrał. Jego winratio to: (3+0.5x 1)/5=0.7 

Gracz B rozegrał 9 spotkań: wygrał dwa mecze, dwa zremisował i pięć przegrał. Jego winratio to: (2+0.5x2)/9=0.33 

W ten sposób Gracz A będzie wyżej w rankingu od Gracza B. 

 

Remisy w rankingu będą rozstrzygane wg tie breakerów: 

- TD difference (zdobyte TD minus stracone TD).

- CAS favour (Zadane kontuzje. Liczą się wszystkie - te z bloków, fauli, crowdsurfów czy też niezdanych dodgy).  

- Ilość rozegranych meczów (drużyna z większą liczbą będzie wyżej w rankingu). 

 

Faza Pucharowa 

W zależności od ilości graczy w sezonie, faza pucharowa będzie wyglądała następująco: 

- Jeśli graczy w sezonie będzie mniej niż 14 to: Na koniec fazy kwalifikacyjnej czterech najlepszych graczy z rankingu awansuje do fazy pucharowej, która będzie trwała 3 tygodnie. Warunkiem awansu jest rozegranie przez gracza przynajmniej 6 meczów w fazie kwalifikacyjnej. W fazie pucharowej najpierw będzie rozegrany półfinał, gdzie pierwszy gracz w rankingu zagra z czwartym a drugi z trzecim. Potem zwycięzcy spotkają się w finałowym meczu, a przegrani rozegrają mecz o trzecie miejsce. 

- Jeśli graczy w sezonie będzie 14 lub więcej to: Na koniec fazy kwalifikacyjnej ośmiu najlepszych graczy z rankingu awansuje do fazy pucharowej, która będzie trwała 4 tygodnie. Warunkiem awansu jest rozegranie przez gracza przynajmniej 8 meczów w fazie kwalifikacyjnej. W fazie pucharowej najpierw będzie rozegrany ćwierćfinał, gdzie pierwszy gracz w rankingu zagra z ósmym a drugi z siódmym itd. Potem wygrani spotkają się w ćwierćfinałach. Następnie zwycięzcy spotkają się w finałowym meczu, a przegrani rozegrają mecz o trzecie miejsce. 

W przypadku remisu w "podstawowym czasie meczu", należy zgodnie z zasadami lig, rozegrać dogrywkę, a jeśli będzie trzeba to i karne. 


 


środa, 4 grudnia 2024

Liga Blood Bowl Sevens - wstęp

 

-Co? Co tam mruczysz pod nosem? Że ciasno? To siódemki, tu ławka rezerwowych jest tylko na cztery osoby. Co? że jest nas dwóch? A dostałeś kiedyś w mordę od niziołka? Nie? To nie pyskuj.

Rozmowę rezerwowych przerwał głośny dźwięk, który dobiegł od strony boiska i trwającego tam meczu. Dźwięk, który brzmiał jakby worek kartofli spadł z wozu prosto na bruk. Tylko, że to nie były kartofle.

-Oho, chyba nasz młody Oswald ma już dość na dziś. Niezły skurwysyn z tego ogra co go zblokował. Dałbym sobie deser odjąć, że na poprzednim meczu nie miał takich rogów… ale patrz, miałem rację. Zdejmują młodego na noszach. Wygląda na to, że dziś twój debiut. Skąd wiem, że wchodzisz ty a nie ja? No bo widzisz, ja tu jestem od zadań specjalnych. Słyszałeś kiedyś o zagrywce „rzut pokurczem”? Co? co z tego, że do tego potrzebny jest drzewiec? Trener mówi, że na razie nie mamy kasy na drzewca, bo ciągle musi najmować nowych łapaczy. A właśnie, gdzie twoja rękawica? To?? Ta skarpeta ogra?? Babcia ci ją zrobiła na drutach czy co? Dobra dobra już nic nie mówię, nie czerwień się jak te raki w garnku. Patrz, trener cię woła, twoja kolej. Zakładaj hełm i Nuffle z tobą. Jak to nie masz hełmu?? O matko przenajsmaczniejsza… 

Gruby jak sakiewka koordynatora ligi niziołek zsunął się z ławki, sięgnął po leżącą na ziemi spluwaczkę i założył młodemu łapaczowi na głowę.

-Masz to... i spróbuj nie dać się zabić...

piątek, 29 listopada 2024

Blood Bowl Sevens czyli tzw. "Siódemki"

    Blood Bowl Sevens to mniejsza i szybsza wersja gry Blood Bowl. Nazwa "Sevens" nawiązuje do rozgrywek rugby World Sevens Series (seria turniejów rugby 7, gdzie drużyny składają się z siedmiu zawodników, zamiast standardowych piętnastu). Pierwotnie gra została wymyślona przez pracowników Games Workshop jako szybki i zabawny dodatek do uniwersum Blood Bowla. Zasady zmodyfikowano tak, aby dało się rozegrać jeden mecz w czasie przerwy na lunch (podobnie zrobiono np. z Warhammerem 40k i zasadami "Wh40K in 40 minutes"). Zmniejszono boisko, jedna połowa trwa 6 tur, a zawodników na boisku jest po siedmiu na gracza. Gdy GW przestało wspierać Blood Bowla, NAF opracował własny plik z zasadami. Ta wersja gry była dedykowana do grania w formacie resurrection, gdzie gracze tworzą drużyny i wszystkie mecze rozgrywają jedną, niezmienną rozpiską. Zawodnicy nie zdobywają SPP, nie zarabia się pieniędzy, a kontuzje nie przechodzą na następny mecz. W tym wszystkim brakowało jednak zasad do rozgrywania lig w ramach Blood Bowl 7s. 

W 2021 roku GW przypomniało sobie o siódemkach i  wydało zasady do nich w książce "Blood Bowl: Death Zone". Większość się nie zmieniła, ale dużą nowością było wprowadzenie zasad do grania lig. Więcej o tym opowiadałem razem z Shawassem w odcinku Walca Bojowego* (zaczyna się od 1:51:46). Trzeba przyznać, że reguły prowadzenia lig w BB7s są dużo prostsze niż w "normalnym" Blood Bowlu, ale mi to zupełnie nie przeszkadza. Wręcz przeciwnie, traktuje je jako zabawną odskocznie od typowych rozgrywek. Tak samo jak w przypadku grania turniejowego, ogromnym atutem ligi siódemek jest czas. Tu wszystko rozgrywa się dużo szybciej i nie ma np. problemu z rozegraniem dwóch spotkań jednego wieczoru.


 

Organizowałem już turnieje na zasadach resurrection (seria imprez Nuffle i Kufle) oraz ligi (jak na razie rozegraliśmy w klubie dwa sezony) i w obu przypadkach bawiłem się świetnie. Blood Bowl Sevens to kwintesencja szaleństwa i nieprzewidywalności, którą tak bardzo kochamy w tej grze.


* W podcaście mówiłem, że pewne kwestie w zasadach do siódemek są niedoprecyzowane. Na szczęście GW rozwiało wątpliwości w wydanej później erracie.

Q: In a game of Blood Bowl Sevens, can the ball be placed in
the Centre Field during the kick-off? (p.93)
A: Yes.

Q: In Blood Bowl Sevens, if the ball would land in a square in
the area between both Lines of Scrimmage, and a High Kick
result is rolled on the Kick-off Event table, can a player on the
receiving team still be placed in the square where the ball is
going to land? (p.94)
A: Yes.

Q: In Blood Bowl Sevens, can a player with the On the Ball skill
use it to move into the area between both Lines of Scrimmage?
(p.94)
A: Yes.

czwartek, 14 listopada 2024

The Silver Bayonet

 

    Srebrny Bagnet to skirmishowa gra wojenna w klimacie gotyckiego horroru osadzona w czasach wojen napoleońskich. Autorem jest Joseph A. McCullough (link do jego bloga), znany jako twórca takich tytułów jak: Frostgrave, Stargrave czy Rangers of Shadow Deep. 

Gracze tworzą elitarne grupy żołnierzy i innych specjalistów, którzy polują na wszelkiego rodzaju potwory. Wojna pustoszy świat a upiory, ghule, wilkołaki i inne stwory stają się coraz bardziej aktywne... W grę można grać solo, w kooperacji lub standardowo jak to w skirmishach: gracz vs gracz. Gra jest stworzona pod kampanie i moim zdaniem warto skupić się na fabularnej otoczce. Sam zdecydowałem się na granie oddziałem polsko-francuskim (w grze nie ma polskiej frakcji, gram na zasadach francuzów) i spisałem sobie historię jego dowódcy.

 

Hieronim Skarbek (pierwszy z lewej) i część jego oddziału
Hieronim Skarbek (pierwszy z lewej) i część jego oddziału
Hieronim Skarbek pochodził ze starego rycerskiego rodu Adwańców, jego dalekim przodkiem był słynny Jakub Skarbek z Góry (uczestnik bitwy pod Grunwaldem z 1410r.). Choć tak naprawdę jego pochodzenie nie jest do końca pewne. Do dzisiejszych czasów nie zachowała się bowiem dokładna informacja o jego rodzicach. Prawdopodobnie był on synem kasztelana warszawskiego Rafała Ludwika Skarbka. Brak zachowanych akt oraz fakt, że Hieronim urodził się w czasie gdy żona Rafała Skarbka, Magdalena Benoe, miała ponad 50 lat, sugeruje, że mógł być on nieślubnym dzieckiem, lub że został usynowiony. Pewnym jest, że nikt ze współcześnie żyjących nie negował jego nazwiska czy szlacheckiego pochodzenia. Dowodem na to jest choćby jego kariera w Legionach Dąbrowskiego, gdzie służył w stopniu oficera. To właśnie służąc w legionach Hieronim Skarbek został wysłany na daleką wyspę Haiti, by tłumić powstanie francuskich niewolników. Tam, w niejasnych okolicznościach dostał się do niewoli (lub sam się przyłączył do powstańców, jak twierdzą niektórzy badacze), a jego całe ciało (łącznie z twarzą) zostało poddane skaryfikacji w tajemnicze wzory voodoo. W okolicach roku 1804 został wyswobodzony przez specjalny francuski oddział, powołany do walki z siłami nadprzyrodzonymi. Następnie spędził jakiś czas w paryskiej cytadeli na „kwarantannie”, po której został wcielony do tego samego oddziału, który go wywiózł z Haiti. Gdy w całej Europie odnotowywano coraz więcej incydentów z nienaturalnym mocami, powstała potrzeba tworzenia nowych oddziałów specjalnych. Wtedy to między innymi powstał polsko-francuski oddział na czele którego stanął Skarbek.

Brytyjczycy Dzooomy
 

Mam za sobą pierwsze gry i bardzo mi się podoba ten system. Razem z kolegami z klubu zagraliśmy między innym scenariusz "Guardian of the Shire"

 

żołnierze Shawassa podpalają tajemniczy posąg poświęcony mrocznym bogom.



W przyszłości chciałbym pograć w Srebrny Bagnet w wersji solo, może uda mi się coś tu o tym napisać.


wtorek, 10 maja 2022

Demonolog i jego banda do Frostgrave | Summoner and his warband

    Muszę przyznać, że bardzo długo podchodziłem sceptycznie do gry Frostgrave. Najbardziej zniechęcały mnie mechanika oparta na k20 (zbyt duży rozstrzał wyników w rzucie) czy brak zdobywania doświadczenia przez stronników. Jednak koledzy z klubu przekonali mnie bym dał szanse temu systemowi i po czasie muszę przyznać, że ta gra jest bardzo dobra! Wprawdzie k20 dalej boli (widziałem, że są ludzie, którzy zamienili k20 na 2k10 - może jest to jakieś rozwiązanie?), za to same zasady kampanii tj. zdobywanie doświadczenia przez magów, czy znajdywanie magicznych broni i przedmiotów, rekompensują "uproszczony" rozwój bandy. 

    Na potrzeby klubowej kampanii przygotowałem bandę demonologa. Pierwotnie czarodziej miał być nekromantą (co widać po modelu, którego użyłem. Jest to nekromanta z Mordheim) ale w kampanii był już jeden, więc dla urozmaicenia zmieniłem szkołę magii na summonera.

Here's my first warband for Frostgrave. Summoner and his retinue slightly modeled on Goons from old Disney movie "Sleeping Beauty".  I used miniatures from Games Workshop and Spellcrow company. My Minor Demon and one Imp are from the Nurgle Plaguebearers and Nurgling. I had a lot of fun creating (and playing!) this gang.

Tak prezentuje się banda na początku kampanii.

  
  Wymyśliłem sobie, że zrobię bandę złego maga, otoczonego przez średnio rozgarniętych i nieco pokracznych pomagierów. Lekką inspiracją 
były dla mnie pachołki (goons) Diaboliny ze starej bajki Disney'a "Śpiąca Królewna". Do końca nie wiem skąd mi się wziął ten pomysł, być może chciałem trochę odpocząć od poważnej i mrocznej stylistyki Mordheim. W każdym razie wykorzystałem modele różnych ras, głównie od GW, które nie były wyższe od samego czarodzieja. Wyjątkiem jest jeden człowiek (Thug) widoczny na zdjęciu. Z czasem podmienię go na krasnoluda.  




Uczniem czarodzieja jest Mrokin z Umbra Turris firmy Spellcrow. Bardzo się cieszę, że wreszcie mogłem użyć tego modelu, idealnie się wpasował w klimat bandy. Reszta to głównie gobliny ale jest też jeden skaven. Choć nie do końca, ponieważ kiedyś uciąłem tej figurce ogon i jest to teraz Bobołak (taki "chomikoczłek" z uniwersum Wiedźmina). 
Co się rzuca w oczy to brak śniegu na podstawkach. Wciąż się nie mogę przekonać do zimowego klimatu we Frostgrave i w moim Felstad panuje wieczna jesień ;)




Ważnym i zarazem bardzo ciekawym elementem Frostgrave są czary. Tworzenie rozpiski i wybieranie czarów dla swojego maga sprawia wiele frajdy. Jak na demonologa przystało mój czarodziej zna czary: Summon Demon i Imp. To powoduje, że w trakcie gry mogę przywołać różne demony, a na początku kampanii są to zasadniczo impy i minor demony. Dwa z trzech moich demonów to demony Nurgla, pomalowane jednak na klasyczny diabelski czerwony. Został mi do zrobienia jeszcze Major Demon, którego pokażę pewnie w następnym wpisie.

Imp, Minor Demon, Imp.






czwartek, 14 października 2021

Reanimacja Bloga

    Minęło niemal równo 5 lat od mojego ostatniego wpisu na tym blogu. To nie jest tak, że przez ten czas nie zajmowałem się w ogóle figurkowym hobby. Wręcz przeciwnie! Byłem aktywnym graczem i modelarzem, niestety zabrakło czasu i weny by to opisywać. Postanowiłem tu jednak wrócić i po raz kolejny spróbować swoich sił w blogowaniu. 

    Niezmiennie moją główną pasją jest Blood Bowl, gra, która pochłonęła mnie w 100%. W czasie gdy tu nie pisałem, regularnie grałem na turniejach w kraju i za granicą. W Polsce przybywało graczy, a frekwencja na turniejach rosła w niesamowitym tempie. Gdy w 2016 r. pisałem o 20 uczestnikach na Polish Open, nie spodziewałem się, że trzy lata później będzie ich już 90 (a to i tak nie jest rekord. Najwięcej graczy [94] było na Fantasy Bowl Winter Cup 2019). Organizowanie tak dużego turnieju było dla mnie bardzo dużym wyzwaniem. Dziś żałuję, że nie zebrałem się wtedy na jakieś ciekawsze podsumowanie spisane właśnie tutaj. Na szczęście zachował się krótki film podsumowujący Polish Open 2019 , który dobrze oddaje klimat tamtejszego wydarzenia.

    Jeśli chodzi o turnieje zagraniczne, tu też się sporo działo. Oprócz grania na indywidualnych turniejach w Budapeszcie (Palinka Bowl) i Pradze (Prague Bowl), Od 2016 rokrocznie występowałem w reprezentacji Polski na drużynowych mistrzostwach Europy (2016 w Szwecji, 2017 w Portugalii, 2018 w Walii), a w 2019 wraz z kolegami z klubu Gamonie, wzięliśmy udział w mistrzostwach świata NAF World Cup IV w Austrii. To największe wydarzenie związane z grą figurkową, na jakim do tej pory byłem i nie wiem czy jeszcze kiedykolwiek będę na czymś podobnym. 1432 graczy z 38 krajów (z 6 kontynentów) zdecydowanie robi wrażenie. 


mój team lizardmenów z Warploque Miniatures, pomalowany przez Niko



Widok na jedną z dwóch sal na NAF World Cup IV


Nasza drużyna na wspólnym zdjęciu z jednymi z naszych przeciwników - Irlandczykami

Niestety COVID-19 sporo popsuł i w 2020 r. nie odbyły się drużynowe mistrzostwa Europy, które były planowane w Polsce (w Portugalii wywalczyliśmy możliwość organizowania tego turnieju). Teraz powoli wszystko wraca do normy. Games Workshop w grudniu 2020 r. wydało nową edycję Blood Bowl nazywaną Second Edition lub potocznie BB2020. Graczy znowu zaczęło przybywać, wróciły turnieje, a w Warszawie powstało kilka lig. I o tym postaram się pisać tutaj trochę częściej niż do tej pory ;)


A co poza tym? Oprócz Blood Bowl grywam jeszcze we Frostgrave, a planuje też ruszyć inne projekty. Mam nadzieję, że niedługo pokażę jakie.